Systemy nawadniające wykonuje się nawet wtedy, gdy ogród jest już gotowy

Automatyczne systemy nawadniające to bardzo dobra inwestycja w piękny ogród przy mniejszym wysiłku. Koniec z dźwiganiem konewek, wiader, bólem pleców, ramion, kręgosłupa, czy wypaloną ziemią w wakacje - systemy nawadniające działają zawsze i tylko wedle życzenia klienta. Można je zaprogramować tak, że same włączają i wyłączają się o wskazanej porze, zgodnie z określoną częstotliwością. Rozwiązania te są tak inteligentne, że potrafią rozpoznać niskie ciśnienie w sieci wodociągowej i włączyć się później.

Mając takie nawadnianie, możemy bez obaw wyjechać na urlop nawet podczas tropikalnych upałów - nic nie uschnie, ponieważ będzie codziennie podlewane: wieczorem, w nocy albo wczesnym rankiem.

Dzięki właściwie dobranym końcówkom zraszacze dostarczają tyle wody, ile rośliny potrzebują, co zapobiega marnotrawstwu tego surowca oraz pozwala płacić niższe rachunki w porównaniu do tradycyjnego podlewania.

Systemy nawadniające można rozbudować lub zmniejszyć w dowolnej chwili. Jeśli zwiększymy lub zmniejszymy powierzchnię ogrodu, możemy dostosować do niej wielkość instalacji. Poza tym taki system można bez przeszkód założyć w gotowym ogrodzie. W przypadku gdy projektowanie ogrodów albo zakładanie ogrodów jest już za nami nie musimy rezygnować z nawadniania.

Koszty budowy (łącznie z projektem) zależą od stopnia różnorodności ogrodu: im mniej skomplikowana działka (bez uskoków, bruzd, skał i innych elementów wpływających na układ instalacji), tym taniej. Poza tym należy uwzględnić rodzaj źródła wody (studnia, staw, rzeka, wodociąg) i jego parametry (ciśnienie, wydajność) oraz konieczność uzdatniania wody i stopień skomplikowania systemu.